środa, 28 listopada 2012

Rozdział 11

*Z perspektywy Nicole*

Obudziłam się samo w południe, nie dosyć, że tak późno to nie w swoim pokoju. Zastanawiałam się czyj to pokój, ale po bałaganie jaki w nim panował, zorientowałam się, iż był to pokój Louisa, ale nurtowało mnie jedno pytanie, a mianowicie: "Gdzie jest Louis.?". Nie zastanawiając się nad tym dłużej, wróciłam do swojego pokoju i ubrałam się w http://allani.pl/zestaw/488768 , po czym włączyłam laptopa i weszłam na twittera, gdzie w moich interakcjach aż wrzało od tweetów od Directionerek, a liczba followersów wzrosła trzykrotnie. Bardzo się zdziwiłam i nie wiedziałam o co chodzi, lecz gdy weszłam na profil Louisa wszystko było jasne. Nie dosyć, że mnie follownął, to do mnie napisał:
                                "Następnym razem nie będę Cię zanosić.! xx ; ) "
Nie wiedziałam o co mu chodzi, ale nie przejęłam się tym zbytnio, gdyż miałam teraz inne zmartwienie, mianowicie był to mój głodny brzuszek. Wzięłam kule i ledwo co zeszłam na dół by coś zjeść, gdzie panował kompletny bałagan. Louis i Harry urządzili sobie małą bitwę na poduszki, a Nialler jadł tosty, z których spływał mu ketchup prosto na talerz. Zaśmiałam się w duchu, a Hazza i Boo Bear na mój widok usiedli grzecznie w fotelu, udając iż to nie oni zrobili ten bałagan, a ja zajęłam miejsce w fotelu. Tommo usiadł koło mnie i chrząknął znacząco, lecz nie wiedziałam o co mu chodzi i spojrzałam na niego pytająco, na co powiedział:
- Zdejm to.! - wskazując przy tym na moją bluzkę w paski - Tylko Louis William Tomlinson może nosić paski.
Na co ja odparłam śmiechem, a Lou zaczął poruszać zabawnie brwiami, mówiąc:
- Z czego się śmiejesz.?
Po czym ja od razu zaczęłam udawać poważną i odpowiedziałam:
- Ależ z niczego drogi Williamie.
Na co wszyscy odpowiedzieli śmiechem, który przerwało głośne burczenie dochodzące z mojego brzuszka. Niall słysząc to powiedział:
- Ktoś tu chyba jest głodny - posyłając przy tym jeden ze swoich najpiękniejszych uśmiechów - Więc naleśniki z syropem klonowym razy dwa.?
- Poproszę - odpowiedziałam i ruszyłam o kulach w stronę swojego pokoju by przebrać tę bluzkę na tę -------->  http://allani.pl/zestaw/491261  po czym zeszłam na dół, gdzie czekały na mnie naleśniki z syropem klonowym przyrządzone przez naszego Irish Boya. Podczas jedzenia przypomniałam sobie o jednej nurtującej mnie rzeczy, mianowicie to co z Isabelle i Zaynem,gdyż  ani jej, ani jego nie było na dole, no ale cóż oboje są dorośli i mogą robić to co im się podoba. Gdy zjadłam, chciałam wstać, żeby pozmywać  po sobie, lecz Liam wyrwał mi, dosłownie wyrwał talerz z rąk i powiedział:
- Nie będziesz zmywała talerzy ze złamaną nogą. - puszczając mi przy tym oczko, a ja zakłopotana powiedziałam:
- Alee...
- Żadnego alee...
- No dobrze - powiedziałam - Dziękuję. - na co Liam odpowiedział:
- Nie dziękuj.
Po czym ruszyłam w stronę salonu, gdzie usiadłam obok Lou, oglądającego telewizję. Nie chciałam mu przerywać, lecz męczyła mnie jedna rzecz, mianowicie to w jaki sposób znalazłam się w jego pokoju, więc nie wiele myśląc, powiedziałam prosto z mostu:
- Mógłbyś mi powiedzieć w jaki sposób znalazłam się twoim pokoju, gdyż pamiętam tylko to, że zasnęłam tutaj na kanapie.
- Cóż...- zaczął podnosząc przy tym lewą brew do góry - oglądając Toy Story zasnęłaś wtulona we mnie, więc nie wiele myśląc postanowiłem Cię zanieść do mojego pokoju, gdyż Isabelle już spała, a nikt z nas nie wiedział, który z pokoi jest Twój... - po czym na moich policzkach pojawiły się rumieńce, a ja odparłam:
- Ohh...strasznie mi głupio przepraszam...aaa - i wtedy Louis nie pozwolił mi dokończyć, gdyż powiedział:
- Nie przepraszaj, bo nie masz za co...a jeśli chodzi o mnie, to spałem z Hazzą.
Na co ja wybuchłam śmiechem, a Louis powiedział:
- Nieee....niee w tym sensie, spałem w pokoju Hazzy, a nie z nim. - a jego policzki lekko zarumieniły się, a my oboje zaczęliśmy się śmiać, co przerwali nam Hazza, Daddy i Nialler, który wykrzyknął:
- No to jak co dzisiaj ciekawego porobimy.? - przy czym zaczął poruszać brwiam, raz lewą, raz prawą, a Styles odparł:
- Hmmm...może - lecz dzwonek dzwoniący do drzwi nie pozwolił mu skończyć. To była Martine. Dziewczyna Liama. Uwielbiam ją. Widać było,  że ona i Liaś są ze sobą szczęśliwi i za to ją kocham, za to że uszczęśliwia mojego idola. Dziewczyna przywitała się ze swoim chłopakiem, a potem z resztą. Gdy już miała przywitać się ze mną, zatrzymała się i spojrzała pytająco, po czym Lou powiedział:
- Zapomniałem Ci przedstawić mooo....naszą - poprawił się błyskawicznie Tommo - przyjaciółkę Nicole. To siostrzenica Paula, naszego ochroniarza. - a ja uśmiechnęłam się uroczo, mówiąc:
- Hej.! - przy czym wyciągnęłam do niej rękę, a ona nie wiele myśląc przytuliła mnie i cmoknęła w policzek na powitanie, a następnie powiedziała:
- Przyjaciele moich przyjaciół są moimi przyjaciółmi - odparła uśmiechając się przy tym- Jestem Martine, miło mi.
- Mnie również - powiedziałam, a dziewczyna usiadła na kolanach swego chłopaka, a Harry kontynuował:
- Emmm....ughh...więc na czym to ja skończyłem.?
- Z tego co pamiętam skończyłeś na "może" - powiedział Nialler, zajadając się przy tym kanapką, a Styles mówił dalej:
- Ehhmmm...więc pójdźmy do kina.
Na co wszyscy odpowiedzieliśmy chórem:
- Yaaaayyy.!
Po czym wsiedliśmy do samochodu, udało nam się zmieścić w jednego busa i ruszyliśmy. Na miejscu wybraliśmy jakiś horror i poszliśmy w stronę sali, gdzie Lou usiadł koło mnie.



*Z perspektywy Zayna*


Obudziłem się w ubraniu i z laptopem na kolanach. Nie wiedziałem nawet, kiedy zasnąłem i czy moje poszukiwania przyniosły oczekiwany przeze mnie efekt, więc szybko włączyłem komputer i zalogowałam się na twittera, gdzie okazało się, że moja praca poszła na marne, gdyż nie udało mi się odnaleźć jej konta. Zrezygnowany zszedłem na dół by coś zjeść. Na dole nie było nikogo. Przez chwilę zastanawiałem się, gdzie się wszyscy podziali, ale pomyślałem, iż nie to jest teraz najważniejsze. Zrobiłem sobie tosty i zjadłem je, po czym usiadłem na kanapie i zwyczajnie oddałem się mojemu ulubionemu zajęcie, czyli rysowaniu, słuchając przy tym muzyki.



*Z perspektywy Isabelle*



Gdy się obudziłam, było parę minut po 13. Nie przejęłam się tym zbytnio, tylko ruszyłam do łazienki, gdzie ogarnęłam się i ubrałam w -------> http://allani.pl/zestaw/492333 . Miałam zamiar zostać w swoim pokoju i oddać się rysowaniu, lecz mój głodny brzuch nie pozwolił mi na to. Schodząc po schodach, wyczułam, iż w domu nikogo nie ma oprócz mnie, przynajmniej tak mi się wydawało i nie obchodziło mnie to, gdzie znajduje się teraz reszta, miałam ważniejsze sprawy na głowie. Na miejscu zrobiłam sobie jajecznicę z bekonem, po czym najedzona ruszyłam w stronę salonu, gdzie ujrzałam rysującego Zayna. Nie wiedziałam jak mam się zachować, więc postanowiłam, iż nie będę z nim rozmawiała i ignorując go zajęłam miejsce w fotelu, włączając przy tym telewizor. Wszystko było w porządku dopóki nie poczułam na sobie wzroku Zayna. Dziwnie się, wtedy czułam, ale udało mi się to przetrwać, lecz zaczął patrzeć na mnie coraz częściej, aż w końcu ja odwzajemniłam ten wzrok i gdy ujrzałam jego przepiękne czekoladowe oczy i ten nieskazitelny uśmiech od razu wstałam i usiadłam koło niego, pytając:
- Co tam rysujesz.? - a on posłał mi delikatny uśmieszek  i odparł:
- Ciebie - pokazując mi przy tym rysownik - Lecz ten rysunek nie oddaje twej urody taką, jaką jest naprawdę.  W rzeczywistości jesteś piękniejsza - na co ja się zarumieniłam i zaprzeczyłam, a on powiedział:
- Chciałbym Cię jeszcze raz najmocniej przeprosić za to, co się wczoraj wydarzyło. Dasz się w ramach przeprosin zaprosić na krótki spacer.?
Po czym nasze usta zbliżyły się momentalnie do siebie, a ja zatkałam mu je palcami  i powiedziałam:
- Zayn jeśli myślisz, że będę kolejną pustą lalunią, która poleci na twoją kasę i sławę, to się grubo mylisz.!
Następnie pobiegłam na górę, a on nie zatrzymując mnie wybiegł z domu.

wtorek, 27 listopada 2012

Imaginy na zamówienie

A WIĘC TAK W RAMACH PRZEPROSIN ROBIĘ AKCJĘ Z IMAGINAMI. JEŚLI CHCESZ IMAGNIA Z DEDYKIEM, TO W KOMENTARZY NAPISZ Z KIM MA BYĆ ORAZ SWOJE IMIĘ, A IMAGIN POJAWI SIĘ W WEEKEND. /Joanne

P.S. Liczę na komentarze. xx

poniedziałek, 26 listopada 2012

Rozdział 10

* Z perspektywy Zayna*

Gdy dotarłem do pokoju, położyłem się na łóżku i myślałem o niej. Przed oczami miałem jej błękitne tęczówki wlepiające swój wzrok prosto w moje czekoladowe oczy.  Nie mogłem przestać myśleć o niej oraz o tym pocałunku. Tak właściwie to ja ją pocałowałem, ale to było coś niesamowitego, ale z drugiej strony było mi głupio i jak na dżentelmana przystało przeprosiłem ją. Mam tylko nadzieję, że nie będzie się gniewać. Gdy skończyłem swe refleksje o Isabelle, włączyłem laptopa, po czym do głowy przyszedł mi genialny pomysł, mianowicie brzmiał on dokładnie tak:

             "Wiem, przecież Isa na pewno ma twittera.! Odnajdę ją i przeproszę jeszcze raz.!"

Lecz potem uświadomiłem sobie, że nie znam jej nazwiska i poszukiwania będą pracochłonne i żmudne, ale cóż dla niej jestem w stanie zrobić wszystko, po czym zabrałem się za poszukiwania Isabelle, śpiewając przy tym Little Things i wyobrażając sobie, iż śpiewam ją dla niej.

*Z perspektywy Isabelle*


To co zrobił Zayn było...było cudowne, ale w głowie miałam mętlik.  Z jednej strony byłam na niego wściekła i myślałam: " Jak on mógł to zrobić.? Myśli, że będą jakąś kolejną laską, która poleci na jego sławę i kasę.? Jeśli tak to się myli i to grubo.!" , a w głębi serca, tam bardzo głęboko na dnie, czułam, że tak naprawę chciałam tego. W mojej głowie panował kompletny bałagan. Zmęczona rozmyślaniami zasnęłam, a było już grubo po 22.

*Z perspektywy Nicole*

Siedzieliśmy spokojnie, oglądając trzecią część Toy Story, gdy nagle podniósł się Niall i idąc w stronę lodówki, przewrócił się potykając o moje kule. Wszyscy zareagowaliśmy na to śmiechem, wszyscy oprócz Liama, który natychmiastowo się zerwał  i krzyknął:

- Ej Nialler, nic Ci nie jest.?! - po czym wyciągnął do niego rękę by go podnieść, a Horan jak to Horan ściągnął go szybkim ruchem na podłogę i po chwili oboje leżeli na podłodze, tarzając się ze śmiechu. My też tarzaliśmy się ze śmiechu, ale na kanapie, a właściwie to chłopcy się tarzali, bo ja nie mogłam z powodu nogi.  Po chwili wszyscy próbowali chodzić na moich kulach, co im nie wychodziło, ale widok był przezabawny. Po chwili Harry wziął te kule w ręce  i powiedział:

- A tak w ogóle to czyje to.?

Na co reszta odparła chórem:

- No właśnie.

A ja zaczęłam się śmiać w niebo głosy, na co oni spojrzeli na mnie pytająco, a ja w ramach odpowiedzi podniosłam złamaną nogę do góry, a Lou widząc to, błyskawicznie zjawił się obok mnie, niemalże z szybkością Edwarda Cullena i spytał:

- Co Ci się stało.?
Na co ja odparłam:
- Cóż to głupia historia.
A Louis z uporem maniaka powiedział:
- Dawaj mała, mamy czas.
Po czym wszyscy usiedli koło mnie jak 3-letnie dzieci w przedszkolu słuchające jak ich pani czyta im bajkę, na co ja uśmiechnęłam się słodko i zaczęłam:
- Więc.... - po czym zrobiłam dłuższą pauzę, a oni  powiedzieli chórem:
- Więęęęęęęęc.?
Na co ja odparłam śmiechem i kontynuowałam:
- Więc - po czym wszyscy zaczęliśmy się śmiać, ale po dłuższej chwili opanowaliśmy się i panowała cisza i powaga, a ja mówiłam dalej:
- Wraz z moją przyjaciółką Justyną - po tych słowach Hazza mi przerwał mówiąc:
- A ta Justyna to ładna.? - na co wszyscy odparli śmiechem, a ja udałam, że tego nie słyszałam i ciągnęłam dalej:
-...wybrałyśmy się na rolki i wracając do domu przewróciłam się, po czym wylądowałam w szpitalu ze złamaną nogą i stąd ten gips.- wypowiadając ostatnie słowa podniosłam jeszcze raz złamaną nogę, a Niall skomentował to co powiedziałam:
- A ja to bym coś zjadł. - na co Lou go walnął w głowę poduszką i odparł teatralnym głosem:
- Niall, głuptasie, to poważna sprawa, a Ty tu z jedzeniem wyskakujesz.- po czym Niall odwrócił się tyłem do Tomlinsona i zrobił naburmuszoną minę, a Boo Bear w ramach przeprosin przytulił go, co od razu zadowoliło Irish Boya. Wszyscy zaczęliśmy się śmiać oprócz Hazzy, który powiedział z powagą:
- Ja to się pytam jeszcze raz, a ta Justyna to ładna.?
Na co Lou odparł:
- Harry.! Nie przeciągaj struny, bo będę zazdrosny. - na co wszyscy odpowiedzieliśmy śmiechem, a ja powiedziałam poważnym głosem, lecz jednocześnie powstrzymując się od śmiechu:
- Słuchaj Styles.! - i tu nie wytrzymałam i zaczęłam się śmiać,a po chwili dołączył się do mnie Louis, a cała reszta patrzyła się na nas z minami typu: "Wtf.?". Wzięłam poduszkę i uderzając nią w głowę Louisa chciałam go przywołać do porządku, lecz to tylko pogorszyło sprawę, gdyż on wydał siebie jedno głośne:
- Aaaaaaaaaaaauuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuaaaaaaaaaa.! - i wstał udając płacz 3-letniego dziecka, a ja powiedziałam:
- Louuuu...nie gniewaj się, chciałam Cię tylko przywrócić do porządku, żebym mogła odpowiedzieć na pytanie Hazzy.
Na co spojrzał się na mnie, otarł "nibyłzy" i posłał nam uśmiech, który mówił iż Boo Bear coś knuje, ale nikt nie wiedział co. Lou nie trzymał długo tego w tajemnicy, gdyż po chwili powiedział:
- A będzie całus.? - przy czym zaczął zabawnie poruszać brwiami, a ja odparłam:
- A gdzie.?
- W policzek.
- No nie wiem, nie wiem...przykro mi, ale....
- Ale.....? - ciągnął dalej.
- Ale nie mam jak wstać, żeby Ci dać całusa w polik.
Lecz to wytłumaczenie nic nie dało, gdyż Lou w podskokach przybiegł do mnie i nadstawił polik, który ja pocałowałam, a chłopcy chórem powiedzieli:
. Uuuu......Louis.!
Po czym Hazza wstał, tupnął nogą i powiedział:
- Louisie Williamie Tomlinson urodzony 24 grudnia 1991 roku oświadczam, iż z nami koniec.!
- To był jakiś początek.?
Na co wszyscy odpowiedzieliśmy śmiechem, a Harry zrobił minę smutnego szczeniaczka i odrzekł:
- Ranisz... - a Lou podbiegł do niego i powiedział:
- Oj przestań, głuptasie, żartowałem. Chciałem sprawdzić Twoją reakcję.
Po czym oboje się przytulili, a ja powiedziałam:
- Haaarrrrrrrryyy...nadal chcesz wiedzieć czy Justyna jest ładna.? - poruszając przy tym zabawnie jedną brwią, a Harry wyrwał się z objęć Louisa i kiwał twierdząco głową jak dziecko:
- Jasne, że jest ładna, to mało powiedziane jest piękna.
- A przyjedzie do nas.?
- Tak, przyjedzie do nas pojutrze. -  po czym Hazza zaczął biegać po całym salonie i krzyczeć, a po chwili podbiegł do nas, chrząknął i usiadł jakby nic się nie stało, po czym kontynuowaliśmy oglądanie. Siedziałam między Liamem i Louisem koło, którego siedział Styles, a koło Liasia usiadł Nialler. Zmęczona dzisiejszym dniem, nawet nie wiem kiedy zasnęłam wtulona w Louisa.


*Z perspektywy Louisa*




Nicole zasnęła wtulona we mnie. W sumie odpowiadało mi to, bo gd ją tylko zobaczyłem, to od razu mi się spodobała. Chciałem ją zanieść do jej łóżka, ale ani ja ani chłopcy nie wiedzieliśmy, gdzie jest jej pokój, a Isabelle już spała, a ona na pewno, który to pokój Nicole, lecz my nie chcieliśmy jej budzić, więc powiedziałem do chłopaków:
- Cóż zaniosę naszą śpiącą królewnę do siebie, a przyjdę najwyżej na dół i położę się w salonie.
Na co Harry odparł:
- Możesz przyjść do mnie - poruszał przy tym zabawnie brwiami i odwracając się tyłem do mnie szepnął do chłopaków:
- Wtedy będę pewien, że nie śpi z Nicole
A ja niosąc ją na górę krzyknąłem do Harrego:
- Słyyszaaałem.!
- Ale co.? - odpowiedział udając, że nie wie o co chodz, a w tle było słychać chichoty Daddego i Niallera. Nie przejmując się tym, położyłem Nicole na swoim łóżku i stałem przez chwilę przyglądając się jej słodkiej buźce, gdy nagle usłyszałem znjomy głos zza pleców:
- Na kogo tak patrzysz.?
To był Harry, a ja zawstydzony i lekko zarumieniony odparłem:
- Na nikogo.
Harry spojrzał na mnie pytająco i powiedział:
- Czy aby na pewno.? - podniósł przy tym jedną brew - Przyznaj się, że Nicole Ci się spodobała, widzę jak na nią patrzysz. - a ja słysząc to puknąłem się palcem wskazującym w czoło i odpowiedziałem:
- Tu się puknij.!
- Nie to nie...prędzej czy później sam mi to powiesz.
Po czym oboje ruszyliśmy w stronę pokoju Stylesa, gdzie położyliśmy się na łóżku i pogrążyliśmy się w głębokim śnie.




Mam nadzieję, że rozdział się spodoba i liczę na dużo komentarzy. Chcę Was najmocniej przeprosić, że musieliście tak długo czekać na ten rozdział, ale mam teraz przygotowania do konkursu kuratoryjnego etapu rejonowego i każdego dnia zarywam noce, bo muszę czytać teksty i się nie wyrabiam po prostu. Najmocniej Was przepraszam i proszę o wyrozumiałość. To nie jest tak, że nie będę  teraz w ogóle dodawała rozdziałów tylko będę dodawała je rzadziej, ale obiecuję, że 9 grudnia się to wszystko skończy i zaspamuję Was rozdziałami, imaginami, rysunkami i czym tam jeszcze będziecie chcieli. Jutro postaram się napisać kolejny rozdział i go dodać, gdyż będę miała więcej czasu./Joanne

P.S. Jeszcze raz przepraszam i liczę na komentarze. xx

Liebster Awards

Hej ! po pierwsze chcemy powiedzieć że bardzo się cieszymy że dostałyśmy nominację ; ) dostałyśmy nominację od Paulla S (http://hate-or-love-ziall.blogspot.com/)

Nominacja jest ta otrzymywana od innego bloggera ,w ramach uznania za "dobrą robotę "Po odebraniu nagrody trzeba odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby która cie nominowała ,następnie ty nominujesz 11 osób (informujesz je o tym ) oraz zadajesz im 11 pytań .Nie wolno nominować bloga który cie nominował "
no więc pytania od Paulla S :
1. Dlaczego założyłaś tego bloga ?
no więc... chyba trochę z nudów, ale chciałam też miło spędzać czas razem z moją przyjaciółką, czyli Joanne : ) / Lucy
cóż...namówiła mnie do tego Lucy i to dzięki niej piszę dla Was opowiadania,, ale zrobiłam również to dlatego, że Lucy jest moją przyjaciółką i ten blog sprawia, że spędzamy razem więcej czasu : ) /Joanne
2.Skąd czerpiesz pomysły na rozdziały/Imaginy ?
nie wiem skąd Joanne czerpie pomysły, ale ja pomysły na stylizacje biorę z głowy xd / Lucy
cóż...to zależy, bo np. opisy bohaterek i bohaterów i ich przeżyć biorę np. z własnych doświadczeń lub doświadczeń moich przyjaciół, mogę Wam zdradzić, że i Isa i Nicole są trochę do mnie podobne;  pomysły na ich przygody po prostu jakoś same do mnie przychodzą, najczęściej kiedy słucham One Direction : ) /Joanne
3.Ulubiony cytat ?
"you'll never love yourself half as much as I love you" / Lucy
"
You'll never love yourself, Half as much as I love you. You'll never treat yourself right, darlin',
But I want you to.. If I let you know, I'm here for you.. Maybe you'll love yourself,
Like I love you." oraz "Bądź sobą, bo każdy inny jest zajęty" -Liam./ Joanne
4. Jak stałaś się Directioner ?

przeglądałam sb net i trafiłam na jakiś artykuł o 1D i posłuchałam WMYB a później jakoś samo poszło ; ) / Lucy
szczerze tak naprawdę zawsze ich trochę lubiłam, ale nie miałam takiego bzika na ich punkcie jak teraz, ale moja przygoda z nimi zaczęła się dzięki moim kumpelom, gdyż   spamowały mi filmikami z nimi, a ja je zaczęłam oglądać i po prostu zakochałam się w tym jakimi są ludźmi, a nie w wyglądzie, ale to nie znaczy, że nie twierdzę, że nie są ładni, bo wg mnie są meega seexy *____* /Joanne
5. Ulubiona piosenka ?
"The A Team"  - Ed Sheeran / Lucy
"Last First Kiss" -One Direction; "Little Things" -One Direction, "The A Team" -Ed Sheeran /Joanne
6.Ulubiony przedmiot w szkole ?
nie lubię szkoły, ale jak już to chyba chemia, chociaż czasem mam z nią problemy ; ) / Lucy
nie przepadam za szkołą, ale moim ulubionym przedmiotem jest język angielski : 3 / Joanne
7.Chciałabyś mieć tatuaż ?
taak! nie jestem jeszcze pewna jaki, albo może jakie, bo na pewno na jednym się nie skończy ; > / Lucy
szczerze mówiąc to sama nwm, nie myślę o tym na razie. xd ; ) / Joanne
8. uważasz się za osobę odważną ?
nie bardzo... raczej nie jestem zbyt odważna np. mam lęk wysokości xd / Lucy
ja osobiście nie uważam się za osobę odważną, gdyż podobnie jak Lucy mam lęk wysokości, lecz mimo wszystko moi znajomi sądzą co inneg ; ) xd / Joanne
9. Masz jakieś rzeczy związane z 1D?
całą masę plakatów, UAN i TMH + UAN na DVD i planuję kupić bransoletki ;  ) / Lucy
tak samo jak Lucy całą masę plakatów, gazet, zdjęć i bransoletkę. nie kupuję płyt, ponieważ i tak wszystko mam na telefonie i laptopie : ) /Joanne
10.Jeśli miałabyś zostać dziewczyną 1 chłopca z 1D to który by to był i dlaczego ?
Harry... nie do końca wiem czemu, po prostu ciągnie mnie do tych loczków, zielonych oczu i wgl... / Lucy
Szczerze mówiąc to nwm, ciężko mi wybrać jednego, ale myślę, że byłby to Liam albo Nialler, gdyż bardzo podoba mi się ich charakter i styl bycia, a poza tym są przesłodcy : 3 /Joanne
11. Byłaś kiedyś hejtowana ? 
nie i nie chciałabym, ale sądzę że dałabym sobie z tym radę, bo psychicznie jestem coraz silniejsza / Lucy
hejtowana nie byłam nigdy raczej i nie chciałabym być, gdyż najprawdopodobniej nie dałabym sb z tym rady, bo jestem bardzo słaba psychicznie i wszystko biorę sobie do serca, ale spotykam się często z krytyką dotyczącą właśnie tego, czego słucham i kto jest moim idolem (czyt. One Direction) , ale Lucy zawsze mi pomaga, podnosząc mnie na duchu itp. xx / Joanne






Blogi które nominujemy :
1.ill-take-you-to-another-worlds.blogspot.com
2.you-got-that-one-thing.blogspot.com
3.onething3.blogspot.com
4.imaginyoonedirectionm.blogspot.com
5.meisie812sny.blogspot.com
6.youonlyliveonce2509.blogspot.com
7.
8.
9.

10.
11.http://harrystylesismydrug.blogspot.com/


Nasze pytania dla Was:
1.Jaki jest Twój ulubiony bromance.?
2. Co Cię nakłoniło do tego, żeby założyć tego bloga.?
3. Jak zaczęła się Twoja przygoda z One Direction.?
4. Którego z chłopców polubiłaś najpierw.?
5. Za co ich pokochałaś.?
6.  Czy jest coś czego w nich nie lubisz.?
7.Którego z chłopców lubisz najbardziej.?
8.Co sądzisz o ich dziewczynach.?
9.Byłaś kiedykolwiek hejtowana przez to, że jesteś Directioner.?
10. Czy Twoi znajomi wiedzą o tym, że jesteś blogerką.?
11. Od dawna jesteś Directioner.?

jeszcze raz dziękujemy za nominacje! / Lucy & Joanne

piątek, 23 listopada 2012

Zmiany : )

hej, chciałam wam tylko powiedzieć, że stylizacje które Joanne dodaje w opowiadaniu pochodzą ode mnie, a stylizacje w stylu gwiazd będą pojawiać się rzadko, ale będą ; ) mam tylko jeszcze prośbę: jak wchodzicie to komentujcie ; ) / Lucy xx

czwartek, 22 listopada 2012

UWAGA.!

JA I LUCY ZAŁOŻYŁYŚMY DZISIAJ BLOGOWEGO TWITTERa. O TO ON:

@1_D_OpOwIaDaNiA

JEŚLI MACIE JAKIEKOLWIEK PYTANIA  I POMYSŁY LUB PROŚBY TO PISZCIE DO NAS NA TWITTERZE./ Joanne  xx

środa, 21 listopada 2012

Nowi Bohaterowie = )



Amy- ma 19 lat i jest najlepszą przyjaciółką Niallera, są dla siebie jak rodzeństwo, gdyż znają się od małego, chodzili do tej samej szkoły; Amy jest taka sama jak Niall, dlategóż to tak świetnie się dogadują.






Martine- ma 18 lat i jest w połowie Angielką i Polką, gdyż jej mama jest Polką, a tata Anglikiem; urodziła się w Londynie, gdzie obecnie mieszka; jest zawodową tancerką oraz jest w związku z Liamem; jest przeciwieństwem Daddy'ego i dlatego się uzupełniają; kochają siebie nawzajem i są już razem rok; Martine jest roztargniona, a Liam poukładany, ona leniwa, a on pracowity, dlatego doskonale się uzupełniają.








Harry Edward Styles- urodził się 1 lutego 1994 roku w Holmes Chapel, gdzie się wychowywał; jest członkiem zespołu One Direction; jego rodzice się rozwiedli; ma starszą siostrę Gemmę; jego najlepszym  przyjacielem jest Louis;  jest wesołym i radosnym nastolatkiem; niczym się nie przejmuje, jest beztroski i cieszy się życiem; to połączenie Isabelle i Nicole, gdyż tak jak Isabelle skrywa w sobie pewien sekret, a zarazem tak jak Nicole cieszy się życiem.





Zayn Javadd Malik- urodził się 12 stycznia w Bradford; ma trzy siostry: Saafa,  Doniya oraz Waliyha; jest członkiem boysbandy One Direction; pali papierosy, a jego ulubiony kolor to niebieski; z pozoru jest spokojny, ale gdy się go bliżej pozna, to jest szalony tak samo jak reszta członków zespołu, ale zarazem jest opiekuńczy i bardzo troskliwy oraz odpowiedzialnyn; skrywa pewną tajemnicę, której nikomu nie wyjawił; męska wersja Isabelle; jego najlepszym przyjacielem jest Liam.

 




Liam James Payne - urodził się 29 sierpnia 1993 roku w Wolverhampton;  ma dwie starsze siostry Ruth i Nicole; jest członkiem zepsołu One Direction; jest opiekuńczy i troskliwy; potrafi się dobrze bawić, ale jest zarazem odpowiedzialny i rozważny; uwielbia koszule w kratę; obecnie jest w związku z Martine; jego najlepszym przyjacielem jest Zayn.























Louis William Tomlinson - urodził się 24 grudnia 1991 roku w Doncaster; jego rodzice się rozwiedli; obecnie jest członkiem brytyjsko-irlandzkiego boysbandu; ma pięć sióstr, z czego jedna jest od strony taty, a jest to: Georgia Austin, a od strony mamy: Fizzy, Lottie oraz bliźniaczki Phoebe i Daisy; jego najlepszym przyjacielem jest Harry Styles; jest optymistą, uwielbia dobrą zabawę oraz marchewki i lamborgini oraz paski; jest wesoły, niczym się nie przejmuje; jest męską wersją Nicole.