wtorek, 27 listopada 2012

Imaginy na zamówienie

A WIĘC TAK W RAMACH PRZEPROSIN ROBIĘ AKCJĘ Z IMAGINAMI. JEŚLI CHCESZ IMAGNIA Z DEDYKIEM, TO W KOMENTARZY NAPISZ Z KIM MA BYĆ ORAZ SWOJE IMIĘ, A IMAGIN POJAWI SIĘ W WEEKEND. /Joanne

P.S. Liczę na komentarze. xx

poniedziałek, 26 listopada 2012

Rozdział 10

* Z perspektywy Zayna*

Gdy dotarłem do pokoju, położyłem się na łóżku i myślałem o niej. Przed oczami miałem jej błękitne tęczówki wlepiające swój wzrok prosto w moje czekoladowe oczy.  Nie mogłem przestać myśleć o niej oraz o tym pocałunku. Tak właściwie to ja ją pocałowałem, ale to było coś niesamowitego, ale z drugiej strony było mi głupio i jak na dżentelmana przystało przeprosiłem ją. Mam tylko nadzieję, że nie będzie się gniewać. Gdy skończyłem swe refleksje o Isabelle, włączyłem laptopa, po czym do głowy przyszedł mi genialny pomysł, mianowicie brzmiał on dokładnie tak:

             "Wiem, przecież Isa na pewno ma twittera.! Odnajdę ją i przeproszę jeszcze raz.!"

Lecz potem uświadomiłem sobie, że nie znam jej nazwiska i poszukiwania będą pracochłonne i żmudne, ale cóż dla niej jestem w stanie zrobić wszystko, po czym zabrałem się za poszukiwania Isabelle, śpiewając przy tym Little Things i wyobrażając sobie, iż śpiewam ją dla niej.

*Z perspektywy Isabelle*


To co zrobił Zayn było...było cudowne, ale w głowie miałam mętlik.  Z jednej strony byłam na niego wściekła i myślałam: " Jak on mógł to zrobić.? Myśli, że będą jakąś kolejną laską, która poleci na jego sławę i kasę.? Jeśli tak to się myli i to grubo.!" , a w głębi serca, tam bardzo głęboko na dnie, czułam, że tak naprawę chciałam tego. W mojej głowie panował kompletny bałagan. Zmęczona rozmyślaniami zasnęłam, a było już grubo po 22.

*Z perspektywy Nicole*

Siedzieliśmy spokojnie, oglądając trzecią część Toy Story, gdy nagle podniósł się Niall i idąc w stronę lodówki, przewrócił się potykając o moje kule. Wszyscy zareagowaliśmy na to śmiechem, wszyscy oprócz Liama, który natychmiastowo się zerwał  i krzyknął:

- Ej Nialler, nic Ci nie jest.?! - po czym wyciągnął do niego rękę by go podnieść, a Horan jak to Horan ściągnął go szybkim ruchem na podłogę i po chwili oboje leżeli na podłodze, tarzając się ze śmiechu. My też tarzaliśmy się ze śmiechu, ale na kanapie, a właściwie to chłopcy się tarzali, bo ja nie mogłam z powodu nogi.  Po chwili wszyscy próbowali chodzić na moich kulach, co im nie wychodziło, ale widok był przezabawny. Po chwili Harry wziął te kule w ręce  i powiedział:

- A tak w ogóle to czyje to.?

Na co reszta odparła chórem:

- No właśnie.

A ja zaczęłam się śmiać w niebo głosy, na co oni spojrzeli na mnie pytająco, a ja w ramach odpowiedzi podniosłam złamaną nogę do góry, a Lou widząc to, błyskawicznie zjawił się obok mnie, niemalże z szybkością Edwarda Cullena i spytał:

- Co Ci się stało.?
Na co ja odparłam:
- Cóż to głupia historia.
A Louis z uporem maniaka powiedział:
- Dawaj mała, mamy czas.
Po czym wszyscy usiedli koło mnie jak 3-letnie dzieci w przedszkolu słuchające jak ich pani czyta im bajkę, na co ja uśmiechnęłam się słodko i zaczęłam:
- Więc.... - po czym zrobiłam dłuższą pauzę, a oni  powiedzieli chórem:
- Więęęęęęęęc.?
Na co ja odparłam śmiechem i kontynuowałam:
- Więc - po czym wszyscy zaczęliśmy się śmiać, ale po dłuższej chwili opanowaliśmy się i panowała cisza i powaga, a ja mówiłam dalej:
- Wraz z moją przyjaciółką Justyną - po tych słowach Hazza mi przerwał mówiąc:
- A ta Justyna to ładna.? - na co wszyscy odparli śmiechem, a ja udałam, że tego nie słyszałam i ciągnęłam dalej:
-...wybrałyśmy się na rolki i wracając do domu przewróciłam się, po czym wylądowałam w szpitalu ze złamaną nogą i stąd ten gips.- wypowiadając ostatnie słowa podniosłam jeszcze raz złamaną nogę, a Niall skomentował to co powiedziałam:
- A ja to bym coś zjadł. - na co Lou go walnął w głowę poduszką i odparł teatralnym głosem:
- Niall, głuptasie, to poważna sprawa, a Ty tu z jedzeniem wyskakujesz.- po czym Niall odwrócił się tyłem do Tomlinsona i zrobił naburmuszoną minę, a Boo Bear w ramach przeprosin przytulił go, co od razu zadowoliło Irish Boya. Wszyscy zaczęliśmy się śmiać oprócz Hazzy, który powiedział z powagą:
- Ja to się pytam jeszcze raz, a ta Justyna to ładna.?
Na co Lou odparł:
- Harry.! Nie przeciągaj struny, bo będę zazdrosny. - na co wszyscy odpowiedzieliśmy śmiechem, a ja powiedziałam poważnym głosem, lecz jednocześnie powstrzymując się od śmiechu:
- Słuchaj Styles.! - i tu nie wytrzymałam i zaczęłam się śmiać,a po chwili dołączył się do mnie Louis, a cała reszta patrzyła się na nas z minami typu: "Wtf.?". Wzięłam poduszkę i uderzając nią w głowę Louisa chciałam go przywołać do porządku, lecz to tylko pogorszyło sprawę, gdyż on wydał siebie jedno głośne:
- Aaaaaaaaaaaauuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuaaaaaaaaaa.! - i wstał udając płacz 3-letniego dziecka, a ja powiedziałam:
- Louuuu...nie gniewaj się, chciałam Cię tylko przywrócić do porządku, żebym mogła odpowiedzieć na pytanie Hazzy.
Na co spojrzał się na mnie, otarł "nibyłzy" i posłał nam uśmiech, który mówił iż Boo Bear coś knuje, ale nikt nie wiedział co. Lou nie trzymał długo tego w tajemnicy, gdyż po chwili powiedział:
- A będzie całus.? - przy czym zaczął zabawnie poruszać brwiami, a ja odparłam:
- A gdzie.?
- W policzek.
- No nie wiem, nie wiem...przykro mi, ale....
- Ale.....? - ciągnął dalej.
- Ale nie mam jak wstać, żeby Ci dać całusa w polik.
Lecz to wytłumaczenie nic nie dało, gdyż Lou w podskokach przybiegł do mnie i nadstawił polik, który ja pocałowałam, a chłopcy chórem powiedzieli:
. Uuuu......Louis.!
Po czym Hazza wstał, tupnął nogą i powiedział:
- Louisie Williamie Tomlinson urodzony 24 grudnia 1991 roku oświadczam, iż z nami koniec.!
- To był jakiś początek.?
Na co wszyscy odpowiedzieliśmy śmiechem, a Harry zrobił minę smutnego szczeniaczka i odrzekł:
- Ranisz... - a Lou podbiegł do niego i powiedział:
- Oj przestań, głuptasie, żartowałem. Chciałem sprawdzić Twoją reakcję.
Po czym oboje się przytulili, a ja powiedziałam:
- Haaarrrrrrrryyy...nadal chcesz wiedzieć czy Justyna jest ładna.? - poruszając przy tym zabawnie jedną brwią, a Harry wyrwał się z objęć Louisa i kiwał twierdząco głową jak dziecko:
- Jasne, że jest ładna, to mało powiedziane jest piękna.
- A przyjedzie do nas.?
- Tak, przyjedzie do nas pojutrze. -  po czym Hazza zaczął biegać po całym salonie i krzyczeć, a po chwili podbiegł do nas, chrząknął i usiadł jakby nic się nie stało, po czym kontynuowaliśmy oglądanie. Siedziałam między Liamem i Louisem koło, którego siedział Styles, a koło Liasia usiadł Nialler. Zmęczona dzisiejszym dniem, nawet nie wiem kiedy zasnęłam wtulona w Louisa.


*Z perspektywy Louisa*




Nicole zasnęła wtulona we mnie. W sumie odpowiadało mi to, bo gd ją tylko zobaczyłem, to od razu mi się spodobała. Chciałem ją zanieść do jej łóżka, ale ani ja ani chłopcy nie wiedzieliśmy, gdzie jest jej pokój, a Isabelle już spała, a ona na pewno, który to pokój Nicole, lecz my nie chcieliśmy jej budzić, więc powiedziałem do chłopaków:
- Cóż zaniosę naszą śpiącą królewnę do siebie, a przyjdę najwyżej na dół i położę się w salonie.
Na co Harry odparł:
- Możesz przyjść do mnie - poruszał przy tym zabawnie brwiami i odwracając się tyłem do mnie szepnął do chłopaków:
- Wtedy będę pewien, że nie śpi z Nicole
A ja niosąc ją na górę krzyknąłem do Harrego:
- Słyyszaaałem.!
- Ale co.? - odpowiedział udając, że nie wie o co chodz, a w tle było słychać chichoty Daddego i Niallera. Nie przejmując się tym, położyłem Nicole na swoim łóżku i stałem przez chwilę przyglądając się jej słodkiej buźce, gdy nagle usłyszałem znjomy głos zza pleców:
- Na kogo tak patrzysz.?
To był Harry, a ja zawstydzony i lekko zarumieniony odparłem:
- Na nikogo.
Harry spojrzał na mnie pytająco i powiedział:
- Czy aby na pewno.? - podniósł przy tym jedną brew - Przyznaj się, że Nicole Ci się spodobała, widzę jak na nią patrzysz. - a ja słysząc to puknąłem się palcem wskazującym w czoło i odpowiedziałem:
- Tu się puknij.!
- Nie to nie...prędzej czy później sam mi to powiesz.
Po czym oboje ruszyliśmy w stronę pokoju Stylesa, gdzie położyliśmy się na łóżku i pogrążyliśmy się w głębokim śnie.




Mam nadzieję, że rozdział się spodoba i liczę na dużo komentarzy. Chcę Was najmocniej przeprosić, że musieliście tak długo czekać na ten rozdział, ale mam teraz przygotowania do konkursu kuratoryjnego etapu rejonowego i każdego dnia zarywam noce, bo muszę czytać teksty i się nie wyrabiam po prostu. Najmocniej Was przepraszam i proszę o wyrozumiałość. To nie jest tak, że nie będę  teraz w ogóle dodawała rozdziałów tylko będę dodawała je rzadziej, ale obiecuję, że 9 grudnia się to wszystko skończy i zaspamuję Was rozdziałami, imaginami, rysunkami i czym tam jeszcze będziecie chcieli. Jutro postaram się napisać kolejny rozdział i go dodać, gdyż będę miała więcej czasu./Joanne

P.S. Jeszcze raz przepraszam i liczę na komentarze. xx

Liebster Awards

Hej ! po pierwsze chcemy powiedzieć że bardzo się cieszymy że dostałyśmy nominację ; ) dostałyśmy nominację od Paulla S (http://hate-or-love-ziall.blogspot.com/)

Nominacja jest ta otrzymywana od innego bloggera ,w ramach uznania za "dobrą robotę "Po odebraniu nagrody trzeba odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby która cie nominowała ,następnie ty nominujesz 11 osób (informujesz je o tym ) oraz zadajesz im 11 pytań .Nie wolno nominować bloga który cie nominował "
no więc pytania od Paulla S :
1. Dlaczego założyłaś tego bloga ?
no więc... chyba trochę z nudów, ale chciałam też miło spędzać czas razem z moją przyjaciółką, czyli Joanne : ) / Lucy
cóż...namówiła mnie do tego Lucy i to dzięki niej piszę dla Was opowiadania,, ale zrobiłam również to dlatego, że Lucy jest moją przyjaciółką i ten blog sprawia, że spędzamy razem więcej czasu : ) /Joanne
2.Skąd czerpiesz pomysły na rozdziały/Imaginy ?
nie wiem skąd Joanne czerpie pomysły, ale ja pomysły na stylizacje biorę z głowy xd / Lucy
cóż...to zależy, bo np. opisy bohaterek i bohaterów i ich przeżyć biorę np. z własnych doświadczeń lub doświadczeń moich przyjaciół, mogę Wam zdradzić, że i Isa i Nicole są trochę do mnie podobne;  pomysły na ich przygody po prostu jakoś same do mnie przychodzą, najczęściej kiedy słucham One Direction : ) /Joanne
3.Ulubiony cytat ?
"you'll never love yourself half as much as I love you" / Lucy
"
You'll never love yourself, Half as much as I love you. You'll never treat yourself right, darlin',
But I want you to.. If I let you know, I'm here for you.. Maybe you'll love yourself,
Like I love you." oraz "Bądź sobą, bo każdy inny jest zajęty" -Liam./ Joanne
4. Jak stałaś się Directioner ?

przeglądałam sb net i trafiłam na jakiś artykuł o 1D i posłuchałam WMYB a później jakoś samo poszło ; ) / Lucy
szczerze tak naprawdę zawsze ich trochę lubiłam, ale nie miałam takiego bzika na ich punkcie jak teraz, ale moja przygoda z nimi zaczęła się dzięki moim kumpelom, gdyż   spamowały mi filmikami z nimi, a ja je zaczęłam oglądać i po prostu zakochałam się w tym jakimi są ludźmi, a nie w wyglądzie, ale to nie znaczy, że nie twierdzę, że nie są ładni, bo wg mnie są meega seexy *____* /Joanne
5. Ulubiona piosenka ?
"The A Team"  - Ed Sheeran / Lucy
"Last First Kiss" -One Direction; "Little Things" -One Direction, "The A Team" -Ed Sheeran /Joanne
6.Ulubiony przedmiot w szkole ?
nie lubię szkoły, ale jak już to chyba chemia, chociaż czasem mam z nią problemy ; ) / Lucy
nie przepadam za szkołą, ale moim ulubionym przedmiotem jest język angielski : 3 / Joanne
7.Chciałabyś mieć tatuaż ?
taak! nie jestem jeszcze pewna jaki, albo może jakie, bo na pewno na jednym się nie skończy ; > / Lucy
szczerze mówiąc to sama nwm, nie myślę o tym na razie. xd ; ) / Joanne
8. uważasz się za osobę odważną ?
nie bardzo... raczej nie jestem zbyt odważna np. mam lęk wysokości xd / Lucy
ja osobiście nie uważam się za osobę odważną, gdyż podobnie jak Lucy mam lęk wysokości, lecz mimo wszystko moi znajomi sądzą co inneg ; ) xd / Joanne
9. Masz jakieś rzeczy związane z 1D?
całą masę plakatów, UAN i TMH + UAN na DVD i planuję kupić bransoletki ;  ) / Lucy
tak samo jak Lucy całą masę plakatów, gazet, zdjęć i bransoletkę. nie kupuję płyt, ponieważ i tak wszystko mam na telefonie i laptopie : ) /Joanne
10.Jeśli miałabyś zostać dziewczyną 1 chłopca z 1D to który by to był i dlaczego ?
Harry... nie do końca wiem czemu, po prostu ciągnie mnie do tych loczków, zielonych oczu i wgl... / Lucy
Szczerze mówiąc to nwm, ciężko mi wybrać jednego, ale myślę, że byłby to Liam albo Nialler, gdyż bardzo podoba mi się ich charakter i styl bycia, a poza tym są przesłodcy : 3 /Joanne
11. Byłaś kiedyś hejtowana ? 
nie i nie chciałabym, ale sądzę że dałabym sobie z tym radę, bo psychicznie jestem coraz silniejsza / Lucy
hejtowana nie byłam nigdy raczej i nie chciałabym być, gdyż najprawdopodobniej nie dałabym sb z tym rady, bo jestem bardzo słaba psychicznie i wszystko biorę sobie do serca, ale spotykam się często z krytyką dotyczącą właśnie tego, czego słucham i kto jest moim idolem (czyt. One Direction) , ale Lucy zawsze mi pomaga, podnosząc mnie na duchu itp. xx / Joanne






Blogi które nominujemy :
1.ill-take-you-to-another-worlds.blogspot.com
2.you-got-that-one-thing.blogspot.com
3.onething3.blogspot.com
4.imaginyoonedirectionm.blogspot.com
5.meisie812sny.blogspot.com
6.youonlyliveonce2509.blogspot.com
7.
8.
9.

10.
11.http://harrystylesismydrug.blogspot.com/


Nasze pytania dla Was:
1.Jaki jest Twój ulubiony bromance.?
2. Co Cię nakłoniło do tego, żeby założyć tego bloga.?
3. Jak zaczęła się Twoja przygoda z One Direction.?
4. Którego z chłopców polubiłaś najpierw.?
5. Za co ich pokochałaś.?
6.  Czy jest coś czego w nich nie lubisz.?
7.Którego z chłopców lubisz najbardziej.?
8.Co sądzisz o ich dziewczynach.?
9.Byłaś kiedykolwiek hejtowana przez to, że jesteś Directioner.?
10. Czy Twoi znajomi wiedzą o tym, że jesteś blogerką.?
11. Od dawna jesteś Directioner.?

jeszcze raz dziękujemy za nominacje! / Lucy & Joanne

piątek, 23 listopada 2012

Zmiany : )

hej, chciałam wam tylko powiedzieć, że stylizacje które Joanne dodaje w opowiadaniu pochodzą ode mnie, a stylizacje w stylu gwiazd będą pojawiać się rzadko, ale będą ; ) mam tylko jeszcze prośbę: jak wchodzicie to komentujcie ; ) / Lucy xx

czwartek, 22 listopada 2012

UWAGA.!

JA I LUCY ZAŁOŻYŁYŚMY DZISIAJ BLOGOWEGO TWITTERa. O TO ON:

@1_D_OpOwIaDaNiA

JEŚLI MACIE JAKIEKOLWIEK PYTANIA  I POMYSŁY LUB PROŚBY TO PISZCIE DO NAS NA TWITTERZE./ Joanne  xx

środa, 21 listopada 2012

Nowi Bohaterowie = )



Amy- ma 19 lat i jest najlepszą przyjaciółką Niallera, są dla siebie jak rodzeństwo, gdyż znają się od małego, chodzili do tej samej szkoły; Amy jest taka sama jak Niall, dlategóż to tak świetnie się dogadują.






Martine- ma 18 lat i jest w połowie Angielką i Polką, gdyż jej mama jest Polką, a tata Anglikiem; urodziła się w Londynie, gdzie obecnie mieszka; jest zawodową tancerką oraz jest w związku z Liamem; jest przeciwieństwem Daddy'ego i dlatego się uzupełniają; kochają siebie nawzajem i są już razem rok; Martine jest roztargniona, a Liam poukładany, ona leniwa, a on pracowity, dlatego doskonale się uzupełniają.








Harry Edward Styles- urodził się 1 lutego 1994 roku w Holmes Chapel, gdzie się wychowywał; jest członkiem zespołu One Direction; jego rodzice się rozwiedli; ma starszą siostrę Gemmę; jego najlepszym  przyjacielem jest Louis;  jest wesołym i radosnym nastolatkiem; niczym się nie przejmuje, jest beztroski i cieszy się życiem; to połączenie Isabelle i Nicole, gdyż tak jak Isabelle skrywa w sobie pewien sekret, a zarazem tak jak Nicole cieszy się życiem.





Zayn Javadd Malik- urodził się 12 stycznia w Bradford; ma trzy siostry: Saafa,  Doniya oraz Waliyha; jest członkiem boysbandy One Direction; pali papierosy, a jego ulubiony kolor to niebieski; z pozoru jest spokojny, ale gdy się go bliżej pozna, to jest szalony tak samo jak reszta członków zespołu, ale zarazem jest opiekuńczy i bardzo troskliwy oraz odpowiedzialnyn; skrywa pewną tajemnicę, której nikomu nie wyjawił; męska wersja Isabelle; jego najlepszym przyjacielem jest Liam.

 




Liam James Payne - urodził się 29 sierpnia 1993 roku w Wolverhampton;  ma dwie starsze siostry Ruth i Nicole; jest członkiem zepsołu One Direction; jest opiekuńczy i troskliwy; potrafi się dobrze bawić, ale jest zarazem odpowiedzialny i rozważny; uwielbia koszule w kratę; obecnie jest w związku z Martine; jego najlepszym przyjacielem jest Zayn.























Louis William Tomlinson - urodził się 24 grudnia 1991 roku w Doncaster; jego rodzice się rozwiedli; obecnie jest członkiem brytyjsko-irlandzkiego boysbandu; ma pięć sióstr, z czego jedna jest od strony taty, a jest to: Georgia Austin, a od strony mamy: Fizzy, Lottie oraz bliźniaczki Phoebe i Daisy; jego najlepszym przyjacielem jest Harry Styles; jest optymistą, uwielbia dobrą zabawę oraz marchewki i lamborgini oraz paski; jest wesoły, niczym się nie przejmuje; jest męską wersją Nicole.




sobota, 17 listopada 2012

Rozdział 9

*Z perspektywy Paula*

Nawet Daddy nie odbierał telefonu. Nie wiedziałem co miałem robić, byłem na nich wściekły, ale teraz miałem inne zmartwienia na głowie. Oni są dorośli, a Leeyum na pewno dopilnuje i nie pozwoli na to, żeby zrobili coś złego, gdyż  w końcu był najbardziej odpowiedzialny z całego zepsołu. Teraz musiałem porozmawiać z córkami i powiedzieć im,  a właściwie Isabelle o One Direction, więc zawowałem je. Gdy zeszły na dół i usiadły na krzesłach, ja zacząłem:
- Dziewczynki, a właściwie Ty Isabelle, gdyż Nicole dowiedziała się już w samolocie, musisz wiedzieć, że jestem ochroniarzem One Directon -na te słowe Isa, podniosła wzrok z podłogi i przeniosł go na mnie- ...i oni z nami mieszkają, tylko teraz ich nie ma, nawet pojęcia nie mam gdzie się podziali.

*Z perspektywy Isabelle*

Gdy tata powiedział mi kim jest pomyślałam:
"Jeszcze tego brakowało. Niedosyć, że ojciec, który się mną nie interesował przez jakieś 15 lat to tera to" - po czym odparłam na słowa taty:
- Faajniee...jej...nie masz pojęcia jak się cieszę. - po czym wstałam i rzuciłam się na niego.  Przez piętnaście lat chciałam go przytulić i poczuć...i poczuć, że mam prawdziwego tatę. Tak długo na to czekałam. Nie chciałam pokazywać niezadowolenia z tego, że będziemy mieszkać z One Direction, gdyż nie chciałam żeby tata poczuł, że robi coś źle. Chciałam, żeby czuł się szczęśliwy, że my jesteśmy szczęśliwe z nim.  W sumie to nie przeszkadzali mi Ci chłopcy, przecież wszyscy byli bardzo przystojni. Najbardziej podobał mi się ten mulat o nieziemskim spojrzeniu i zniewalającym uśmiechu, ale ukrywałam to przed wszystkimi. Po długim misiaczku z tatą, ja i Nicole poszłyśmy do salonu pooglądać telewizję, a  "wujek" poszedł gdzieś na górę. Siedziałyśmy tak spokojnie, oglądając jakiś brytyjski program oraz wcinając popcorn. Świetnei się razem bawiłyśmy. Nie sądziłam, że Nicole może jest taka fajna. Wiem to głupio brzmi, ale nie byłyśmy zbytnio związane ze sobą. Ja miałam swoje życie, a ona swoje. Naszą zabawę przerwali nam....One Direction. Gdy wparowali do domu, stanęli jak wryci  i gapili się na nas jak na jakieś laski, które nieproszone wparowały do ich domu, a wzrok mulata od razu przeniósł się na mnie.

*Z perspektywy Nicole*


Gdy chłopcy wparowali do domu, serducho zaczęło mi bić jak oszalałe, a mój wzrok przeniósł się od razu na Louisa. Najlepsze było to, że on też patrzył na mnie. Trwaliśmy tak  w tej cudownej chwili, patrząc sobie prosto w oczy, którą przerwał nam Daddy:
- Kim jesteście.? - posyłając nam spojrzenie z serii: "co tu się do cholery dzieje.?", a ja odparłam:
- My....to skomplikowane. Więc powiem prościej, Paul jest naszym wujkiem i będziemy z Wami mieszkać przez dwa tygodnie. - na co Lou i Zayn uśmiechnęli się znacząco, a raczej złowieszczo. Wolałam, wtedy nie myśleć jakie myśli krążyły im po głowach. Po chwili Isa dodała:
- Tak w ogóle to jestem Isabelle, ale przyjaciele mówią mi Isa,  a to jest moja siostra Nicole. -mówiąc to wskazała na mnie, a ja się tylko uśmiechnęłam i powiedziałam:
- Hej.!
Na co oni uśmiechnęli się szeroko i wskoczyli, dosłownie wskoczyli na kanapę, na której siedziałyśmy, przy czym Harry spytał:
- No to co robimy piękne.? -po czym Lou spojrzał na mnie i puścił mi oczko, a ja odwzajemniłam to uśmiechem, natomiast Daddy dodał:
- Hazza, przestań, bo nam przestraszysz koleżanki. - przy czym uśmiechnął się szeroko, tak jak to on potrafił i dodał:
- A teraz tak na poważnie. Co robimy.? -na co wszyscy odpowiedzieliśmy śmiejąc się, wszyscy oprócz Isy, która powiedziała:
- Ja to chyba pójdę do swojego pokoju. - i ruszyła w stronę schodów, na co Zayn odparł teatralnym głosem:
- Opuścisz nas.? - przy czym zrobił smutną minkę, a Isabelle odparła:
- Przepraszam, ale... - i tutaj głos zaczął się jej łamać- ale..... -  nie dokańaczając zdania pobiegła na górę. Widziałam, że Zayn posmutniał, a ja żeby załagodzić sytuację powiedziałam:
- Hmm....co powiecie na Toy Story.? - na co Liam wrzasnął:
- Jestem zaa.! Jak najbardziej za. - na co wszyscy zaczęliśmy się śmiać,  a Zayn pdniósł się i pobiegł na górę. Żadne z nas go nie zatrzymywało, tylko wszyscy oddaliśmy się oglądaniu Toy Story. Nieważne było to, że wszyscy oglądaliśmy z kilkanaście razy.


*Z perspektywy Zayna*


Odkąd tylko zobaczyłem Isabelle, czyli od jakiś 15 minut, nie mogłem przestać o niej myśleć. Była taka piękna, ale byłaby jeszcze pięniejsza, gdyby się uśmiechała. Widać było, że coś ją gryzie, że nie jest szczęśliwa. Czułem, że chciałaby powiedzieć całemu światu jak jest jej źle, ale nie potrafiła. Jej niebieskie oczy, patrzące na mnie przyprawiały mnie o dreszcze. Miałem nadzieję, że spędzi z nami czas, ale ona pobiegła na górę, a w jej głosie było słychać płacz. Pierwsze co mi przyszło do głowy, to to, żeby za nią pobiec i tak też postąpiłem, ale w połowie drogi zorientowałem się, że nawet nie wiem, gdzie jest jej pokój, więc zacząłem zaglądać do wszystkich pokoi po kolei, aż w końcu trafiłem na ten właściwy, gdzie ujrzałem zapłakaną Isabelle. Błyskawicznie do niej podbiegłem i spytałem:
- Ej piękna, co jest.? - na co ona odparła:
- Przepraszam, ale nie powinnam Ci mówić, gdyż Nicole nie może się o tym dowiedzieć.
- Słuchaj, nie będę potrafił Ci pomóc, jeśli mi nie powiesz, co się stało. -powiedziałem ocierając jej policzki mokre i zimne od łez, a ona wzięła głęboki wdech i wydech i zaczęła:
- Więc to skomplikowane. Najlepiej będzie jak zacznę od początku. Paul nie jest naszym wujkiem tylko ojcem. Piętnaście lat temu zostawił naszą rodzinę,a  teraz po tylu latach zadzwonił do mamy i powiedział, że chce się z nami spotkać, na co ona się zgodziła. Nicole myśli, ze tata nie żyje, gdyż gdy Paul nas zostawił miała zaledwie parę miesięcy i dlatego powiedziałyśmy jej, że to nasz wujek. A teraz płaczę, dlatego, że wcale nie jest mi tak łatwo. To dla mnie nowa sytuacja, w której nie potrafię się odnaleźć.
Gdy skończyła, przytuliłem ją najmocniej jak tylko potrafiłem i szepnąłem do ucha:
- Wszystko się ułoży. Musisz mieć tylko nadzieję i wierzyć w to, że wszystko będzie dobrze. - po tych słowach oboje patrzyliśmy sobie prosto w oczy, a ja wpiłem się w usta Isabelle, na co ona odskoczyła ode mnie jak poparzona, a ja zakłopotany powiedziałem:
-Przepraszam, nie powinienem. - po czym ruszyłem w stronę swojego pokoju.